Przegląd newsów: druk 3D w kosmosie po raz drugi

Przegląd newsów: druk 3D w kosmosie po raz drugi

Sektor kosmiczny rozwija się wybitnie szybko, w związku z czym do mediów trafia ogromna ilość newsów – w tym też dotyczących technologii przyrostowych. Przyjrzyjmy się co ciekawszym informacjom, które zdążyły się pojawić po ostatnim kosmicznym przeglądzie.

Autor: Jamie Brown

Chiny chcą wydrukować w 3D orbitalną elektrownię słoneczną

Przegląd ponownie otwierają Chiny – tym razem jednak, zamiast ambitnych planów dotyczących druku 3D budynków na księżycu, ogłoszone zostały zamiary zbudowania kosmicznej elektrowni słonecznej. Poruszająca się po orbicie na wysokości 36 000 km, elektrownia miałaby przekształcać nieosłabione przejściem przez atmosferę promieniowanie słoneczne na energię elektryczną. Energia ta musiałaby następnie zostać przekierowana na powierzchnię Ziemi od postacią lasera lub mikrofal.

Pierwsza mała elektrownia ma znaleźć się na orbicie w okolicach 2021 – 2025 roku, następnie naukowcy skupią się na skonstruowaniu kolejnej – o mocy rzędu megawatów. Ponieważ wyniesienie na orbitę ważącej 1000 ton stacji jest problematyczne, naukowcy rozważają jej budowę „na miejscu”, wykorzystując drukarki 3D i roboty.

Wizja stworzenia elektrowni słonecznej z wykorzystaniem druku 3D w przestrzeni kosmicznej  w gruncie rzeczy łączy się ze wspomnianą ostatnio koncepcją orbitalnej fabryki satelitów oraz z niżej opisanym systemem Archinaut, razem rysując ciekawą przyszłość.

Źródło: 3dprint.com

Źródło: Made In Space

Przełom w pracach nad platformą do produkowania kosmicznych konstrukcji

Made In Space, znane ze skonstruowania pierwszej drukarki 3D wysłanej w kosmos, ogłasza przełom w pracach nad programem Archinaut. Firmie udało się z powodzeniem zaprezentować możliwości systemu Archinaut, przeprowadzając testy w komorze termiczno-próżniowej – mające naśladować warunki, jakie satelita musi wytrzymać na niskiej orbicie okołoziemskiej.

Archinaut opisywany jest jako platforma służąca produkcji dużych konstrukcji w przestrzeni kosmicznej, wykorzystująca między innymi druk 3D i robotyczną linię montażową. System jest zdolny nie tylko do produkowania, ale i naprawiania satelitów.

Więcej informacji o systemie Archinaut: www.projectarchinaut.com, madeinspace.us

Źródło: rte.ie

Drukarka 3D z większym od niej samej polem roboczym dla Europejskiej Agencji Kosmicznej

O projekcie IMPERIAL, mającym na celu stworzenie drukarki 3D dla Europejskiej Agencji Kosmicznej, już pisaliśmy. Jednak w przeprowadzonym niedawno wywiadzie z jego koordynatorami pojawiło się kilka ciekawych informacji, zdradzających nieco więcej na temat projektu i samego urządzenia.

Mianowicie, drukarka ma być zdolna do wytwarzania obiektów większych niż ona sama. Ponieważ ekwipunek musi się mieścić w stelażach, rozmiary umieszczanych na ISS urządzeń muszą być ograniczone. Jednym ze sposobów na rozwiązanie kwestii ograniczonego pola roboczego jest umieszczenie ekstrudera na ramieniu robotycznym. Drukarka ma drukować z materiałów klasy inżynieryjnej w warunkach mikrograwitacji.

Ponieważ urządzenie ma służyć do produkcji przedmiotów potrzebnych na pokładzie ISS, naukowcy pracujący nad projektem pozostają w stałej łączności z astronautami przebywającymi na stacji kosmicznej, otrzymując z pierwszej ręki informacje o obiektach, które miałyby być drukowane. Astronauci wymienili między innymi uszkodzone klamki oraz ortezy na wypadek urazu.

Źródło: 3dprintingindustry.com, www.rte.ie

Cztery wydrukowane metodą SLS wsporniki. Źródło: Thales Alenia

Druk 3D w seryjnej produkcji satelitów

Thales Alenia, firma zajmująca się dostarczaniem rozwiązań dla branży kosmicznej, zaczęła wykorzystywać technologie przyrostowe w produkcji seryjnej. Chociaż druk 3D był już przez firmę wykorzystywany wcześniej – już w 2015 roku drukując z aluminium wsporniki anteny dla sateliy TürkmenÄlem/MonacoSAT, czy też wyposażając satelity telekomunikacyjne Koreasat 5A i 7 w największe wydrukowane w 3D części statków kosmicznych, jakie wówczas powstały w Europie – dopiero teraz druk 3D znalazł zastosowanie w produkcji seryjnej części do satelitów.

Wydrukowane w technologii SLS części są przeznaczone do produkcji satelitów telekomunikacyjnych na nowej elektrycznej platformie Spacebus Neo. Niektóre z elementów są naprawdę duże, jak na przykład wsporniki kół reakcyjnych mierzące 466 x 367 x 403 mm. W proces produkowania komponentów z wykorzystaniem technologii przyrostowych zaangażowany jest Eutelsat, a pierwsze cztery wydrukowane wsporniki zostały już zamontowane na satelicie Eutelsat Konnect.

Źródło: www.3ders.org/, 3dprintingindustry.com

Projekt autorstwa Mars Incubator

3D Printed Habitat Challenge

Rozpoczęte w 2015 roku 3D Printed Habitat Challenge to wieloetapowy konkurs organizowany przez NASA, mający na celu wyłonienie najlepszych pomysłów dotyczących budowy pozaziemskich siedlisk ludzkich. Projekty mają być punktem wyjścia dla stawianych w przyszłości budowli na Marsie i Księżycu.

Teraz NASA ogłosiło zwycięzców czwartego poziomu (z pięciu) trzeciej (ostatniej) fazy wyzwania – na tym etapie zespoły miały przygotować wirtualne modele w pełnej skali. Uczestnicy dodatkowo przygotowali wydrukowane w 3D makiety oraz filmy prezentujące ich koncepcje. Autorami zwycięskich projektów byli: SEArch+/Apis Cor, Zopherus i Mars Incubator, dzieląc między siebie nagrodę w kwocie 100 000 USD.

Ogłoszenie zwycięzców ostatniego poziomu, a tym samym kulminacja całego wyzwania, nastąpi na początku maja 2019.

Źródło: www.3dprintingmedia.network, więcej o 3D Printed Habitat Challenge: www.nasa.gov

Zdjęcie główne – wizualizacja SEArch+/Apis Cor

KOMENTARZE

  • comment-avatar

    Stylistyczny: Satelita jest rodzaju męskiego. W rodzaju żeńskim występuje jedynie jako popularna nazwa odbiornika satelitarnego (czyli tego pudełeczka pod telewizorem).
    Merytoryczny: A dlaczego Chińczycy chcą produkować w przestrzeni elementy elektrowni? To jest sens robić gdy, gdy potrzebny przedmiot jest szybko potrzebny, a nie można go łatwo dostarczyć (jak np. na ISS), c) gdy taniej jest skorzystać z materiałów na miejscu, niż płacić za dostarczenie gotowego elementu (jak potencjalna budowa baz na Księżycu lub Marsie). Polityczny: Elektrownie orbitalne bardzo łatwo zamienić w broń. 🙂

    • Klaudia Misztal

      Stylistyczny: oczywiście, racja 🙂 głupi błąd.
      Merytoryczny: To jest dobre pytanie, dlaczego to rozważają. Jednak czy na pewno drukowanie ich w kosmosie ma sens tylko, gdy są potrzebne szybko? Danielle Woods z MIT, o której wspominałam w ostatnim przeglądzie, ma inne zdanie na ten temat, choć pewnie miała na myśli małe satelity, a nie całe elektrownie. Czas pokaże, co zrobią.
      Polityczny: Tak.

  • Przetwarzamy dane osobowe użytkowników witryny, zobacz szczegóły...

    The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

    Close