Na co trzeba być gotowym kupując tanią drukarkę 3D?

Na co trzeba być gotowym kupując tanią drukarkę 3D?

Krótko: na uczenie się. „Internety” pomogą, ale nie zrobią wszystkiego za Ciebie. Jeśli nie uzyskasz pewnego stopnia samodzielności, drukarka 3D złożonego z taniego chińskiego zestawu może się okazać nie praktycznym narzędziem, a gratem służącym głównie do tego, byś miał na co się złościć i narzekać.

Pamiętaj, że nauka i zrozumienie pewnych aspektów jest w Twoim interesie. To Tobie zależy na tym, żeby Twoja drukarka 3D dobrze działała. Obsługa, serwisowanie i rozwiązywanie problemów dostarczanych przez tanią drukarkę 3D jest czymś, czego powinienes się nauczyć i jest to jak najbardziej do ogarnięcia, ale trzeba mieć na to czas i chęci. W tym miejscu, na początku tego wpisu, chciałbym mocno podkreślić kwestię zrozumienia. Oddajmy głos niezastąpionemu @dziobu z forum reprapy.pl:

ze względu na charakter zabawek […] dawanie gotowych odpowiedzi typu „w trzecim polu wpisz 8.3333 i pójdzie” nie jest tak naprawdę w niczyim interesie. W Twoim także. Te uwagi, jak „Bo ważne jest żeby zrozumieć dlaczego to zadziałało?”, nie biorą się znikąd. Ilość rzeczy których jeszcze nie wiesz, a które wiedzieć będziesz musiał (czy tego chcesz czy nie – drukarka 3D potrafi być wredna) jest ogromna i naprawdę to istotne, żeby wiedzieć, co i dlaczego już od początku. Zapewniam Cię, że ta wiedza na pewno Ci się przyda. A godzina dziś stracona na naukę odbije się faktycznym zyskiem czasu/środków w przyszłości.
źródło

Musisz wiedzieć różne „dziwne” rzeczy na temat drukarek 3D, na przykład:

  • Jeśli każesz drukarce kręcić silnikiem ekstrudera bez nagrzania głowicy, a silnik nawet nie drgnie – to nie jest wada drukarki, tylko powszechne zabezpieczenie.
  • Drukarka nie drukuje bezpośrednio z plików STL, patrz: „Od pomysłu do wydruku 3D – poradnik praktyczny”
  • Jeśli stół jeżdżący na rolkach „lata na boki”, trzeba poprawić ustawienie rolek.
  • Paski powinny być napięte, ale nie za mocno.
  • Należy nagrzać głowicę przed wyciągnięciem z niej filamentu.
  • Te kropki na ściankach (lub gruba linia) to może być tak zwany szew, czyli miejsce gdzie drukarka zaczyna drukować zewnętrzny obrys.

Różnie jest z instrukcjami – składania, obsługi, rozwiązywania problemów – do chińskich kitów. Są niezbyt obszerne i napisane przez kogoś niezbyt biegle władającego angielskim. Odnoszą się do starego oprogramowania. Zdarzają się błędy i nieścisłości. Jeśli coś jest dobrze napisane, być może jest komuś zajumane, jak na przykład instrukcja rozwiązywania popularnych problemów z jakością wydruków dostarczana do Anet A8, wzięta ze strony producenta Simplify3D.

Pod pewnymi względami, przynajmniej niektóre chińskie kity zdają się tkwić w okolicach roku 2015 – Cura 14 lub 15, firmware bez nowoczesnych rozwiązań. Warto od razu wgrać współczesny firmware i zainstalować współczesną wersję slicera. Czasami jest to konieczne jeszcze przed wykonaniem pierwszego wydruku.

Dla każdego filamentu będziesz musiał dobrać temperaturę głowicy i stołu, przy tym drugim biorąc pod uwagę, jaką masz powierzchnię stołu i czy stosujesz jakiś specyfik poprawiający adhezję. Żeby nie było zbyt łatwo, sam wybór powierzchni stołu i ewentualnych sprejów lub płynów to jest temat na oddzielny poradnik. Dla porównania, z drukarki takiej jak Zortrax M200 możesz korzystać latami, zupełnie nie stykając się z konkretnymi wartościami temperatur. Możesz wiedzieć tylko tyle, że w trakcie druku głowica będzie „gorąca”, a stół „ciepły”. Z-Suite (zortraksowy slicer) temperatury wyświetla i pozwala zmieniać tylko przy dostosowywaniu profilu dla filamentu firmy trzeciej, a drukarka temperatur nie wyświetla w ogóle. Stołem roboczym też się nie musisz przejmować, wystarczy że od czasu do czasu wykonasz jego serwis postępując zgodnie z instrukcją producenta. (To nie jest reklama. Odnoszę się do tego, co znam.)

Powinieneś kupić dobry filament. Drukując z kiepskiego filamentu – zwłaszcza na początku przygody, gdy jeszcze nie masz doświadczenia ani punktu odniesienia – nie będziesz wiedział, co powoduje dany problem: drukarka, profil druku, czy filament. Kupując dobry filament, w łatwy i tani sposób pozbędziesz się jednej z trzech potencjalnych przyczyn problemów. I teraz uwaga! Filament dołączony do chińskiego zestawu nie jest dobry. Drut „z allegro” w cenie około 40 zł za kilogram to, wbrew pozorom, nie jest dobra okazja. Druga sprawa, to wybór materiału. Niektórzy, ze mną na czele, piszą, że uczyli się drukować na ABS i jakoś wyszli na ludzi. Powszechne są (i słusznie) zachwyty nad właściwościami i łatwością druku PET-G. Ale to jednak PLA trzeba uznać za materiał najłatwiejszy w druku i polecić na sam początek przygody z niskobudżetowym drukiem 3D. Mam tu na myśli możliwie najbardziej „zwykły” PLA: bez dodatków modyfikujących jego właściwości, bez gipsu, bez brokatu, nie przeznaczony do wypiekania – po prostu dobry PLA ze zwykłym barwnikiem. Przykładem takiego filamentu w atrakcyjnej cenie jest EKOFILAMENT PLA. Na początek, do testów i kalibracji, może najlepiej kolor szary, ponieważ łatwo wizualnie ocenić jakość szarego wydruku. Dopiero potem rzuć się na „bajery” takie, jak Devil Design PLA aluminiowy, czyli jaśniejszy szary z brokacikiem genialnie ukrywającym niedoskonałości wydruku, lub filamenty przezroczyste bądź z przejrzystymi barwnikami, na przykład Devil Design PET-G rubinowy przejrzysty.

Gdy już masz drukarkę 3D i dobry filament, zanim w ogóle cokolwiek wydrukujesz, musisz w jakiś sposób wypoziomować stół roboczy i ustawić odległość dyszy od stołu. Przy tym pierwszym, możesz przesuwać kartkę między stołem a głowicą w różnych pozycjach XY i regulować stół. Przy tym drugim, metoda „na kartkę” średnio się sprawdza – musisz wiedzieć, jak wygląda dobra pierwsza warstwa i obserwując wydruk ustawić odległość dyszy tak, by pierwsza warstwa dobrze wychodziła. Dla porównania, w przypadku drukarki Zortrax M200 stół poziomuje się kręcąc nakrętkami zgodnie z poleceniami wyświetlanymi na panelu kontrolnym drukarki (gdyby drukarka miała silniczki obracające nakrętkami, poziomowanie mogłoby się odbywać bez udziału użytkownika), a odległości dyszy od stołu w ogóle się nie kalibruje. (Znowu: to nie jest reklama.)

Chińskie kity nie są idealne. Mówi się, i to nie bez powodu, że po Chińczyku trzeba wszystko dwa razy sprawdzić. Każdy element może okazać się być nieprzemyślany lub źle wykonany. Każda część, która dociera do klienta skręcona, może być źle skręcona. Coś, co ma jeździć, może źle jeździć. Coś, co ma się nie ruszać, może być niedokręcone. Głównym problemem – bo takim, przez który co drugi wydruk będziesz musiał wyrzucić, albo w ogóle nie dasz rady nic wydrukować – są głowice, które mogą być źle zaprojektowane, źle wykonane, źle złożone.

Sprawna drukarka 3D, to taka, która może w kółko drukować ten sam g-code, dzień i noc, tygodniami i wydruk za każdym razem wychodzi poprawnie i tak samo, jak poprzednie. Sprawna drukarka 3D, to taka, na której możesz puścić druk na 60 godzin, wyjść w piątek z firmy, a w poniedziałek zastać gotowy wydruk, zdjąć go ze stołu i puścić jeszcze raz ten sam g-code. Coś takiego można osiągnąć nawet na Anet A8. Jeśli Twoja drukarka tak nie potrafi, masz coś nie tak – albo z samą drukarką, albo z profilem druku – i uważam, że powinieneś się tym zająć.

Co gorsze, przyda Ci się wiedza nie tylko ściśle związana ze specyfiką niskobudżetowych drukarek FFF, ale także ogólne rozeznanie i obycie z komputerami, elektroniką (Arduino!) i elektryką. Dlaczego?

  • Wiele/większość drukarek zbudowanych z taniego chińskiego kita, zyska na wgraniu nowego firmware – zabezpieczenia termiczne, odblokowanie zapisu parametrów w pamięci drukarki bez potrzeby wgrywania firmware ze zaktualizowaną konfiguracją, dodatkowe funkcje takie jak Linear Advance. Do tego musisz umieć przynajmniej zainstalować Arduino IDE, otworzyć kod źródłowy firmware z odpowiednim plikiem konfiguracyjnym, skompilować kod i wgrać go na płytę główną drukarki. Oprócz tego możesz musieć zainstalować sterowniki do układu obsługującego komunikację USB-serial (na przykład CH340) lub posiadać i skorzystać z programatora.
  • Żebyś nie próbował zrobić powyższego z użyciem dziesięciometrowego kabla USB, dziwiąc się przy tym, czemu coś nie działa, skoro kabel sprawdzałeś i jest sprawny.
  • Żebyś zauważył, że coś jest nie tak, gdy Chińczyk przygotuje kable do montażu w złączach skręcanych lub zaciskanych poprzez ich pocynowanie.
  • Albo, co gorsza, żebyś nie wypisywał w internetach, że „to jest Anet A8, tu się kable cynuje żeby je pogrubić trochę”.
  • Żebyś zauważył, że zasilacz ma zatkany wlot powietrza, przez co możesz go notorycznie przegrzewać.

A prawdziwa „zabawa” może się zacząć, gdy podejmiesz decyzję o wzięciu się za poważne modyfikowanie drukarki. Może być tak, że kupisz drukarkę za 600 zł, dołożysz do niej 2000 zł, poświęcisz na to ponad rok, nastukasz na forum osiemset postów, a Twoja drukarka to nadal będzie ledwo drukujący, rozbebeszony grat. Ale to już temat na zupełnie inną opowieść…

KOMENTARZE

Przetwarzamy dane osobowe użytkowników witryny, zobacz szczegóły...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close