MultiMaterial Upgrade 2.0 trafia do pierwszych klientów

MultiMaterial Upgrade 2.0 trafia do pierwszych klientów

Multi Material Upgrade 2.0 wyrusza do pierwszych klientów. To dobra okazja, by przyjrzeć się jakie możliwości oferuje oraz jakie zmiany zostały wprowadzone od ogłoszenia przez Prusę pierwotnej wersji rozszerzenia – MMU 1.0.

Chociaż jest już dostępny w sklepie Prusy, nowy upgrade kit w pierwszej kolejności trafi do osób, które już wcześniej zamówiły go w przedsprzedaży. Zamówienia złożone teraz będą realizowane dopiero w listopadzie. Rozszerzenie nie należy do tanich, kosztując około 1230zł w wersji pełnej oraz około 1040zł jako zestaw do ulepszenia starego MMU 1.0, jednak – jak Josef Prusa przekonuje – jest warte zarówno swojej ceny, jak i długiego czasu oczekiwania. Warto zaznaczyć, że nowa wersja MMU przeznaczona jest do drukarek MK2.5 i MK3.

Chociaż już wersja 1.0 była ciepło przyjęta przez użytkowników, według Josef Prusy w dalszym ciągu pozostawało spore pole do poprawek. MMU 2.0 miało być tak proste w obsłudze, jak zwykły, jednomateriałowy druk 3D na i3 MK3, będąc zarazem rozwiązaniem wydajniejszym i bardziej niezawodnym niż pierwsza generacja rozszerzenia.

Projekt MMU 2.0 zmienił się całkowicie. Zamiast ekstruderów typu bowden, rozdzielnika i czterech rurek, mamy zwykły ekstruder na wózku X z jedną rurką i systemem odpowiedzialnym za zmianę filamentu napędzanym trzema silnikami. Dzięki temu możliwe stało się drukowanie z pięciu filamentów, zamiast dotychczasowych czterech, bez bowdenowych ograniczeń co do rodzaju materiału. Możliwe jest więc drukowanie zarówno ze standardowych filamentów, takich jak PET-G i PLA, jak i materiałów gumowych oraz rozpuszczalnych. W dalszym ciągu używana jest pojedyncza głowica. Rozszerzenie dodatkowo zostało wyposażone w obcinarkę do filamentu, F.I.N.D.A. czyli czujnik P.I.N.D.A. wykorzystany do wykrywania obecności filamentu, przyciski umożliwiające sterowanie ręczne i pięć diod wskazujących aktualny status.

Całe rozszerzenie ma być łatwe w montażu i demontażu w zależności od aktualnych potrzeb użytkownika, jednak zostało zaprojektowane tak, by demontaż nie był w ogóle konieczny – umożliwia bowiem „zwykły” druk z jednego filamentu. Ciekawą opcją jest również możliwość zużycia resztek filamentów zalegających na szpulach – co zresztą może też znaleźć zastosowanie jako zabezpieczenie przed nagłym i nieoczekiwanym skończeniem się filamentu przed ukończeniem wydruku.

MMU 2.0 do kupującego przychodzi w formie kitu do samodzielnego złożenia, oczywiście razem z instrukcją składania. Dział pomocy technicznej służy dodatkową pomocą w kilku językach, przez całą dobę siedem dni w tygodniu.

Samo rozszerzenie to nie wszystko – warte uwagi jest również samo oprogramowanie, które podlegało ostatnio licznym poprawkom. Do Slic3r PE wprowadzono funkcje „Waste object” umożliwiającą stworzenie drugiego obiektu z materiału pochodzącego ze zmian filamentów, „Wipe to infill” zużywającą ów materiał do druku wypełnień oraz „Smart Wipe Tower”, dającą kontrolę nad tym, ile filamentu pójdzie na przeczyszczenie głowicy przy zmianach kolorów. Problem zmniejszenia obszaru roboczego przez wieżę czyszczącą wydaje się więc częściowo rozwiązany. Slic3r PE został też w pełni przetłumaczony na kilka języków, w tym polski.

Źródło, zdjęcia: www.prusaprinters.org

KOMENTARZE

Przetwarzamy dane osobowe użytkowników witryny, zobacz szczegóły...

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close